A jutro

Zakładając że nie będzie końca świata dziś w nocy, jutro rano mamy następną relatywnie ciekawą misję. Chodzi oczywiście o NG-24 czyli Cygnus XL lecący na ISS. Start planowany jest na 8:26 rano mojego czasu, ale szanse na udaną pogodę są minimalne – wisi nad nami jakiś front atmosferyczny który zrzuca olbrzymie ilości deszczu i który ma się dopiero odsunąć w piątek rano.

To czwarty lot Cygnusa na F9. I pewnie nie ostatni bo nowy Antares się opóźnia. Zauważcie że pierwsza misja na Antaresie na numerek NG-22, NG-23 i NG-24 miały lecieć Antaresem ale z uwagi na opóźnienia tej rakiety poleciały/polecą F9. Teoretycznie NG-25 też jest planowane Antaresem, ale praktycznie to spodziewam się następnego lotu F9. NG-22 jest planowane na ten rok, ale zgodnie z systemem obliczania realnej daty startu Erica Bergera, oznacza to że start w 2027 jest mało prawdopodobny.

Marek Cyzio Opublikowane przez: