29 dni między startami! Co za niezwykłe tempo! A poważnie to naprawdę olbrzymi postęp ze strony ULA – szczególnie biorąc pod uwagę że mają tylko jedną wieżę startową Atlas V więc nie mogą rozpocząć składania następnego dopóki poprzedni nie poleci. W przypadku Vulcan mają dwie wieże plus dwa miejsca do składania rakiet i teoretycznie powinni być w stanie wystrzeliwać Vulcan co mniej-więcej 14 dni. To nadal nic wielkiego w porównaniu ze SpaceX, ale porównując ULA z innymi firmami na rynku, dwa tygodnie będzie solidnym, drugim miejscem. Zakładając że w końcu uda się opanować odpadanie dysz w SRB, ale to bardziej wina Northrop Grumman niż ULA.
Mam nadzieję że pogoda wieczorem będzie lepsza niż była rano. Prognozy są „niepewne” – każdy model ma inną opinię o tym czy i gdzie będzie padało w okolicach 20:15. Ale wybieram się gdzieś obejrzeć ten start – myślę o plaży w Cocoa Beach albo Cape Canaveral.