Armagedon

Czyli start SLS za tydzień i troszkę. Pół USA i 1/3 Europy planuje najechać Space Coast. Mój domek wynajęli ludzie z Holandii – przyjeżdzają specjalnie na start rakiety. Policja dostaje sraczki – szczególnie w Titusville. Drogi dwukierunkowe mają stać się jednokierunkowe. Pół drogi będzie parkingiem. 528 ma też częściowo zamienić się w parking. KSC wywindowało jakieś niebotyczne ceny za możliwość oglądani startu spod budynku Saturn V (który rzeczywiście jest świetnie położony), ale ich rozumiem – otwierają cały kompleks o 3:30 nad ranem, będą wozili ludzi autobusami, to kosztuje.

Ja nadal nie wiem co robić. Wiem że wszystkie typowe miejsca w bazie wymagają specjalnych przepustek choć jest nadzieja że tak jak ze startem Oriona uda mi się na wariata gdzieś trafić. Jak nie to po prostu spod muzeum sobie popatrzę. Niestety Playalinda będzie zamknięta, ale nawet jakby była otwarta to bym się tam nie pchał z uwagi na tłumy.

Mam wielką nadzieję że SLS nie poleci za pierwszym razem. Bo za drugim będzie znacznie mniej ludzi i może wtedy uda mi się jakieś lepsze miejsce znaleźć. W sumie dobrze było by gdyby nie poleciał za drugim razem bo za trzecim nie będzie prawie nikogo i bym sobie mógł się zainstalować w jakimś naprawdę dobrym miejscu.

Marek Cyzio Opublikowane przez: