NASA próbowała dokonać ważnego testu wczoraj i przedwczoraj – zmienili uszczelki i chcieli zatankować zbiornik ciekłego wodoru do 1/3 żeby zobaczyć czy nadal cieknie czy nie. No i oczywiście coś innego się popsuło – podobno jakiś filtr się zatkał i nie mogli uzyskać planowanego tempa pompowania. Ale jak twierdzą test był sukcesem bo nauczyli się czegoś nowego. Jednak najprawdopodobniej odsunie to w przyszłość drugą próbę WDR która miała się odbyć w nadchodzącym tygodniu. A to może spowodować że start w marcu nie będzie możliwy. Wszystko idzie zgodnie z moim przewidywaniem że będą startowali dokładnie wtedy kiedy nie będzie mnie w domu czyli na początku kwietnia…