Było blisko

Zrobiłem timelapse z sytuacji pogodowej nad Kennedy Space Center = jak widać było naprawdę blisko żeby start się odbył. W sumie jestem zdziwiony, prognozy pogody przewidywały 70% szans na sukces, start był rano kiedy to pogoda zwykle jest niezła, a jak wyjeżdżałem z domu to nade mną było bezchmurne niebo. Ale już dojeżdżając do Tiitusville zacząłem się martwić sytuacją pogodową (stąd poprzedni post) a po dotarciu na miejsce długo nie mogłem się zdecydować czy rozstawiać sprzęt czy nie. Jednak zaczęło się rozjaśniać a ciężkie chmury przesuwały się na południe więc uznałem że SpaceX pewnie zaryzykuje. Okazuje się że w przypadku FH są oni znacznie bardziej ostrożni niż przy startach F9. Cóż, jutro następna próba, 10:17 z tego co wyczytałem. Ale nie jadę do Titusville bo widok był kiepski. Chyba spróbuję tym razem 528 koło portu. Albo KARS park – podobno mam tam wejście na postawie przepustki do CCSFS.

Marek Cyzio Opublikowane przez: