Wygląda na to że conajmniej jeden szanowany ekspert od osłon termicznych nie zgadza się z opinią NASA o tym że te osłony są bezpieczne. Trudno mi powiedzieć jak poważne są jego zarzuty, ale wyglądają na raczej dość poważne. Chodzi przede wszystkim o użycie narzędzi do analizy zachowania się osłon termicznych które nie są do tego celu przeznaczone i nie są w stanie przewidzieć co się stanie z osłoną w czasie lotu. Mówiąc inaczej cała analiza którą NASA przeprowadziła jest oparta o błędne założenia i tak naprawdę nikt nie wie jak się zachowa osłona termiczna Oriona przy wejściu w atmosferę.
Cóż, za kilka tygodni dowiemy się kto miał rację. Mam tylko nadzieję że odbędzie się to bez ofiar. I że decyzja NASA o zwiększeniu obciążenia termicznego osłony nie spowoduje jej kompletnej dezintegracji. Idealną sytuacją byłby „close call” czyli gdyby osłona miała poważne uszkodzenia po wylądowaniu ale lądowanie by się udało. Ale co będzie to trudno powiedzieć. Jared Isaacman ma niezły orzech do zgryzienia choć z tego co rozumiem uznał on że to co mu mówią eksperci NASA jest prawdziwe i trzeba im wierzyć.
Na koniec tylko zauważę że ekspert nie przewiduje katastrofy a jedynie zauważa że analiza jaką NASA wykonała obarczona jest błędami i po prostu nie wiemy jak się zachowa osłona w czasie lotu. Równie dobrze może się okazać ze osłona zachowa się lepiej niż to ktokolwiek przypuszczał / obliczył.