Cybertruck

Co tu pisać… Miało się to sprzedawać jak ciepłe bułeczki. Całą fabrykę zbudowali. Nowe technologie produkcji nadwozia ze stali nierdzewnej wymyślili. Najdłuższą wycieraczkę w historii motoryzacji. Prototypy wyglądały genialnie. Zasięg miał być niezwykły. Miała pływać w wodzie i jeździć po Marsie. Cena miała być przystępna. A wyszło to co wyszło. I jak widać ludziom się nie spodobało choć znam jednego właściciela ale moje zdanie o nim było jeszcze przed zakupem wyjątkowo negatywne więc zakup tego pojazdu nic nie zmienił.

Cóż, zobaczymy jak będzie się roadster sprzedawał, choć tu nikt nie planuje 250 tysięcy rocznie.

Marek Cyzio Opublikowane przez: