Artemis II nie będzie startowała w lutym a WDR trzeba powtórzyć. Jak zwykle przecieki wodoru. Ten pierwszy udało się opanować czekając aż ogrzeją się rury. Ale potem przy T-5 minut pojawił się drugi i wyraźnie z tym sobie nie poradzili.
Najwcześniejszy termin startu to marzec ale to też wymaga udanego WDR i opanowania tych przecieków. W sumie niesamowite że NASA ma kilkadziesiąt lat doświadczenia w tankowaniu ciekłego wodoru i przez te kilkadziesiąt lat nie udało się rozwiązać tego problemu. Tak, wodór to wyjątkowo niewdzięczne paliwo i wyjątkowo trudne do uszczelnienia. No i problem przede wszystkim związany jest z pierwszym stopniem gdzie rura jest wielka – tankowanie drugiego stopnia gdzie rurki są znacznie mniejsze nigdy nie sprawiało większych problemów (szczególnie że tą technologię dostali od ULA która ma jeszcze więcej lat doświadczenia z Centaur i DCSS). Wyraźnie albo to rozwiązanie się nie skaluje albo NASA postanowiła użyć swojego sprawdzonego i nie zawsze szczelnego rozwiązania do pierwszego stopnia.
Z tego co zrozumiałem przez lata obserwowania tych wycieków, to uszczelka jest z jakiegoś miękkiego metalu o niskiej temperaturze topnienia (gal?). Problem są zmiany rozmiaru / kształtu „wtyczki” i „gniazdka” związane z kurczeniem się materiału podczas schładzania. Do tego cały pierwszy stopień się kurczy po schłodzeniu i wszystko się przesuwa. Usunięcie przecieku polega na odcięciu dopływu ciekłego wodoru do złącza i elektrycznym podgrzaniu bo tak by ten metal uszczelki znowu się ładnie ułożył i uszczelnił. Tyle że nie zawsze to działa i czasem jedynym rozwiązaniem jest spuścić cały ciekły wodór i wymienić uszczelkę na nową. A to jak pewnie sobie wyobrażacie robota na kilka dni bo najpierw trzeba dokładnie przewietrzyć zbiornik. Dlatego marzec.