Dlaczego nie na pustynii?

Zwolennicy centrów obliczeniowych w kosmosie zwracają uwagę na dwie zalety tychże:

a) dostępność energii

b) oddalenie od ludzi (ludzie nie lubią mieszkać blisko centrów obliczeniowych)

I tak się zastanawiam, dlaczego w takim razie nie budujemy centrów obliczeniowych gdzieś na odludziu – np. na pustynii? W końcu dostarczenie tychże w jakieś pustynne miejsce za pomocą helikopterów czy czegoś w tym stylu jest nadal znacznie tańsze niż wystrzeliwanie w kosmos, nawet jeżeli doliczymy dodatkowy koszt większej ilości paneli słonecznych (bo atmosfera trochę zabiera UV) i akumulatorów (żeby działały w nocy). Za to pozbywanie się energii jest łatwiejsze bo mamy powietrze i konwekcję. Dzięki Starlink komunikacja nie jest problemem. A do tego jak coś się zepsuje to można wysłać kogoś żeby naprawił. Pustynii mamy spore ilości – czy to w USA, czy w Australii czy nawet w Afryce jak te pierwsze się zapełnią. Problem bliskości ludzkich osiedli odpada. Po co się z tym pchać w kosmos skoro na Ziemi jest tyle wolnego miejsca? Tak, wiem, na Ziemi jest taniej zbudować centrum obliczeniowe gdzieś blisko ludzkich osiedli (bo są drogi i nie trzeba helikopterów, wystarczą ciężarówki) i przypiąć je do istniejącej infrastruktury energetycznej więc takie centra obliczeniowe na pustynii nie mają sensu ekonomicznego. Ale skoro one nie mają to jakim cudem takie samo rozwiązanie tylko wysłane w kosmos ma mieć sens? Taniej na pewno nie będzie, optymiści opowiadający o tym jak to tanie będą loty w kosmos za pomocą Starship powinni tutaj chwilę pomyśleć i zastanowić się o ile taniej było by użyć Starship do skoków w ramach Ziemi i dostarczania tych centrów komputerowych na pustynię. W końcu nikomu nie będzie przeszkadzał ani huk naddźwiękowy ani syf jaki zrobi Starship lądując a potem startując gdzieś w środku pustynii.

Boję się że cały ten wielki pomysł Muska to następna megalomania, taka jak Model X czy CyberTruck – nie ważne czy to ma sens ekonomiczny, ważne że jest wystarczająco sci-fi i głupi inwestorzy w to włożą pieniądze.

Marek Cyzio Opublikowane przez: