Dwa miliardy trzysta osiemdziesiąt sześć milionów dwieście trzydzieści cztery tysiące osiemset dwanaście

Tyle jest warty podobno kontrakt jaki wojsko dało dziś Blue Origin na wystrzeliwanie satelitów. SpaceX i ULA dostały więcej – $5,923,580,297 dla SpaceX i $5,366,439,406 dla ULA (mylnie nazwanego United Launch Services). Spacex ma za to wykonać 28 misji, ULA 19 misji a Blue Origin 7 misji.

Bardzo mi się podoba to oszacowanie kosztów kontraktu do pojedynczych dolarów. W sumie dziwne że nie ma jeszcze centów.

W sumie ciekawe że BO dostał ten kontrakt w tzw “line 2” czyli misje które są bardzo ważne dla wojska i muszą lecieć “pewnymi” rakietami. Ale w sumie Vulcan też taki wspaniały nie jest – na dwa loty miał jedną poważną awarię i pomimo że dostarczył ładunek tam gdzie miał on dolecieć, to jednak awaria była. Z tego punktu widzenia to New Glenn jest lepszy bo jak na razie zero awarii w czasie lotów na orbitę (a że nie wyszło lądowanie to już się nie liczy).

Ciekawe jest też policzenie kosztów pojedynczych misji. SpaceX dostanie około $211.5 milionów za misję. Podobno porównywalny cenowo z Falcon 9 Vulcan będzie kosztował $447 milionów za misję. A New Glenn jakieś $341 milionów za misję. Podejrzewam że te raczej spore różnice wynikają z tego jakie misje kto dostał i że Vulcan i New Glenn dostały wyłącznie misję które w SpaceX wymagały by Falcona Heavy i pewnie wtedy $447M czy $341M było konkurencyjne cenowo. Faktem jest że Vulcan jest w stanie konkurować cenowo tylko z Falconem Heavy, z F9 nie ma żadnych szans. W przypadku New Glenn na razie nie wiadomo bo samo Blue Origin nadal za bardzo nie wie ile ich będzie każdy start kosztował. Ale lepiej kasować $341M i latać nawet jeżeli będzie to po kosztach.

Ciekawe ile z tych misji które wygrał SpaceX docelowo poleci Starship zamiast Falcon Heavy? Mam nadzieję że conajmniej kilka.

Marek Cyzio Opublikowane przez: