Dziś druga próba 

Pogoda niepewna:


Jako że Playalinda Beach jest otwarta (co mnie dziwi) to mam zamiar się dziś aż tam wybrać. I nie wiem czy nie wezmę znowu żony bo wyraża umiarkowane zainteresowanie. 

Start za dwie i pół godziny. Chmury zdecydowanie gorsze niż wczoraj ale prognoza twierdzi że powinny zostać w Titusville – daleko od platformy. 

Edycja – opóźnienie do 19:52

Edycja 2 – opóźnienie do 20:07:

Mam nadzieje ze poleci bo miejscówkę mam super:

I już 8:35 🙁 A mnie z miejscówki przegonili i teraz taki mam widok:


Wstyd i hańba. SpaceX nie wie co spowodowało przerwanie odliczania. 

Najnowsza aktualizacja ale wy już to pewnie wiecie – start najwcześniej 5 albo 6. To ostatnia szansa przed sezonem konserwacyjnym Eastern Test Range. Jak się nie uda to dopiero w sierpniu. Nadal nie wiadomo co było przyczyną zatrzymania odliczania. Podejrzewa się problem który był od początku ale nie został wykryty bo ukrył się pod problemem systemu nawigacji. Prawdopodobnie nie jest to problem z rakietą co może komplikować sprawy jako że części zamienne są trudniejsze do uzyskania. Cóż, pożyjemy, zobaczymy. Moja żona się cieszy że dziś nie muszę nigdzie jeździć. Ciekawe jak będzie z pogodą jutro i/lub w czwartek? 

Aha – jeszce w sprawie Playalinda Beach i startów Falcona 9 z LC-39A. Zamknięte jest część plaży – wszystkie zatoczki przy drodze dojazdowej + spory kawałek plaży. Rozmawiałem z rangers (bo zaparkowałem ignorując znaki) i okazuje się że po prostu tam jest “za blisko” i uznano że ryzyko jest zbyt duże.  Ciekawe że dosłownie 10 metrów dalej jest już bezpiecznie. Moim zdaniem kompletny pic na wodę, bo to jak daleko mogą dolecieć szczątki rakiety oraz opary hydrazyny zależy bardzo od kierunku i siły wiatru ale przepisy to przepisy i nie ma co dyskutować – próbowałem wczoraj to postraszono mnie mandatem. Oznacza to także że pewnie na start Falcona Heavy plaża będzie cała zamknięta bo na pewno z wróżenia z fusów wyjdzie że tym razem resztki mogą dolecieć dalej. 

admin Opublikowane przez: