Blue Origin wyraźnie przygotowuje się do startu New Glenn nawet pomimo że im dziś test statyczny nie wyszedł. Jacklyn (czyli ich barka) wypłynęła dziś na ocean – lądowania New Glenn są trochę dalej niż lądowania F9 więc barka potrzebuje więcej czasu na dotarcie na właściwe miejsce.
Blue Origin ma wielkie plany – w sumie większe niż SpaceX ze Starship. Też chcą zbudować rakietę w której oba stopnie są wielokrotnego użycia. Jednak czekają czy SpaceX się to uda by nie powtarzać tych samych błędów. Pewnie także uważnie śledzą Stoke Space – ja cały czas naiwnie uważam że pomysł odzysku 2 stopnia tej firmy jest właśnie tym co będzie rewolucją. Bo Starship moim zdaniem jest w obecnej wersji skazany na porażkę – osłony termiczne są albo zbyt delikatne albo zbyt ciężkie albo jedno i drugie. Uważam że obecna wersja Starship z ceramicznymi osłonami nigdy nie osiągnie takiego tempa wielokrotnego używania jakie chce Musk – czyli jak samolot. Potrzebujemy jakiegoś przełomu – czy to nowych materiałów o przewodności ciepła podobnej do obecnych ceramik ale o odporności na uszkodzenia metali, czy też zupełnie innego podejścia do hamowania w atmosferze. Jestem bardzo ciekaw jak SpaceX to rozwiąże docelowo. I czy BO pójdzie w ślady SpaceX czy zrobi coś zupełnie innego.