Zaczyna znowu brakować rakiet do wystrzeliwania ładunków. Jak donosi Politico, SpaceX zignorowało najnowszy przetarg USSF na wyniesienie na orbitę trzech satelitów. Co gorsza także ULA, Blue Origin i ktokolwiek inny obecnie ma certyfikację też nie zaproponowały swoich usług. ULA ma tyle lukratywnych kontraktów od Amazon, że wojskowe ładunki są dla niej niepotrzebną komplikacją. BO zajęte jest własnymi planami – LEO, Księżyc i tym podobne. SpaceX planuje sztuczną inteligencję na orbicie. A pozostałe firmy prawdopodobnie nie są jeszcze certyfikowane do takich lotów więc nie mogły uczestniczyć.
P.S. Taka dygresja w sprawie centrów obliczeniowych na orbicie – Elon ma w sumie ciekawy pomysł – produkcję scalaków które od początku są zaprojektowane do pracy w większych temperaturach – takich rzędu 120-150C zamiast obecnych 30-40C. Im wyższa temperatura tym łatwiej pozbyć się ciepła przez jego wypromieniowanie. Dotychczas rozwiązaniem były ciężkie, kosztowne i zawodne „kosmiczne klimatyzacje” które utrzymując scalaki w niskiej temperaturze podnosiły temperaturę czynnika chłodzącego do właśnie 150-200C i efektywnie pozbywały się ciepła. Ale jakby tak zaprojektować elektronikę która bezawaryjnie pracuje w takich temperaturach, to można by ją bezpośrednio chłodzić, bez potrzeby dodatkowego żelastwa, Oczywiście nie będzie to proste, będzie wymagać przełomu zarówno w inżynierii materiałowej jak i produkcji takowych ale myślę że nie jest to coś nie do rozwiązania.