Jedna z ciekawszych firm

https://x.com/gotoimpulse/status/2077121287026291087?s=46&t=NiJzDYe3CFsI9bz5DJBjOg

Firma Impulse Space – zamiast budować rakiety wynoszące ładunki na orbitę, oni zdecydowali się zbudować „kick stage” czyli coś co potrafi wysłać satelitę z LEO na MEO, GTO czy nawet GEO. Dawniej taki wynalazek był zupełnie zbędny, bo rakiety (Atlas V, Delta IV czy Falcon 9) były w stanie same osiągnąć te orbity. Jednak nadchodzi czas rakiet zoptymalizowanych do lotów na LEO. Taki Starship nie będzie w stanie osiągnąć żadnej ciekawszej orbity bez tankowania. Podobnie z Neutronem czy Nova. New Glenn też pewnie niechętnie będzie latał na wyższe orbity, a wersja z odzyskiem 2 stopnia nie będzie tego wcale potrafiła. Dlatego taki kick stage może być bardzo przydatny – będzie mocowany do ładunku i po separacji od rakiety, za pomocą własnych silników wyniesie satelitę tam gdzie go klient chce umieścić. A jak jeszcze da się to kiedyś zrobić w wersji wielokrotnego użycia (jak marzenia ULA o Centaur 5) to mogło by to być wielkim sukcesem finansowym.

Jednocześnie ilość ładunków wymagających bardziej egzotycznych orbit jest niewielka – kilka, może kilkanaście rocznie. Pytanie czy zajmując 20-30% tego rynku da się utrzymać – czyli produkując parę takich kick stage rocznie. Ile może być czystego zysku na jednej – max kilka milionów $. I skalować tego biznesu nie za bardzo się da.

Mówiąc inaczej – trzymam kciuki za firmę ale ich akcji nie kupię.

Marek Cyzio Opublikowane przez: