Jednak tylko testy pasowania

W sumie to było do przewidzenia – nikt przy zdrowych zmysłach nie odpalał by rakiety z zainstalowanymi 10 z 33 silników. Ale plotki szły ze taki jest plan więc uznałem że może coś jest o czym nie wiem. Okazuje się że jednak trzeba zawsze wierzyć zdrowemu rozsądkowi a nie plotkom choćby z nie wiem jak pewnych źródeł nadchodziły. W każdym razie to odsuwa znacząco datę startu. Po tych wszystkich testach B19 mus wrócić do fabryki, dostać resztę Raptorów i znowu pojechać na platformę na ostateczny test statyczny. Potem prawdopodobnie znowu wróci do fabryki na końcowe przygotowania do lotu i pewnie jakieś testy boroskopowe silników (nie mają na tyle doświadczenia z Raptorami V3 by pozwolić na start wyłącznie na podstawie danych pomiarowych) i dopiero po tym wszystkim mamy szanse na start. Oczywiście w międzyczasie muszą skończyć S39 – ja na razie odbył tylko dość proste testy kriogeniczne. Teraz jeszcze musi dostać silniki, wytrzymać test statyczny w Massey’s i zostać przygotowany do lotu. Podejrzewam także że sama platforma też jeszcze nie jest w 100% gotowa i będą ją dokańczali podczas gdy B19 będzie mial mocowane silniki. Optymistycznie myślę że to wszystko się ładnie zakończy gdzieś w połowie kwietnia. Realistycznie raczej jestem skłonny przewidywać przełom kwietnia i marca. A pesymista we mnie przewiduje wrzesień….

Marek Cyzio Opublikowane przez: