Jednak wracają

NASA powiedziała że Crew-11 wraca na ziemię już w tą sobotę. Wiemy także że problem jest albo u Zeny albo u Mike’a. Problem pojawił się w czasie przygotowań do spaceru kosmicznego. Jako że w czasie bycia w skafandrach astronauci oddychają czystym tlenem przy znacząco zmniejszonym ciśnieniu. Jako że atmosfera na ISS jest praktycznie taka sama jak na ziemi, to takie nagłe wejście do skafandra skończyło by się chorobą dekompresyjną. Dlatego astronauci przygotowują się do takiego spaceru. Dawniej polegało to na spaniu w specjalnej komorze z tlenem (żeby wypłukać ile się da azotu ze krwi) a obecnie NASA wymyśliła jakiś przyspieszony protokół polegający na oddychaniu tlenem w czasie wysiłku fizycznego. I wygląda na to że jedno z astronautów poczuło się źle w czasie tych ćwiczeń, zrobiono badania i wyszło coś na tyle poważnego że nie można ryzykować zostawienia jego / jej na ISS.

Ma nadzieję że chory / chora bezpiecznie dotrze na Ziemię i problem zostanie rozwiązany bez trwałych skutków ubocznych. A cała ta akcja pokazuje jak trudna będzie misja na Marsa. Wyobraźcie sobie co by było by takie coś się pojawiło w czasie lotu na Marsa – bez możliwości zawrócenia. Niby mamy tą stację kosmiczna już tyle lat a nadal nie wiemy jak ciało ludzkie zachowuje się przy długim pobycie w nieważkości. Szczególnie ciało osoby która nie jest tak wysportowana i zahartowana jak typowy astronauta.

Marek Cyzio Opublikowane przez: