Jutrzejszy start

Miale w planach wybrać się na start jutro ale znowu prognozy pogody są niepokojące – może nie dla samego startu ale dla robienia zdjęć. Ma być spora mgła. A ryzyko pobudki o 4 nad ranem tylko po to żeby spędzić godzinę w samochodzie i pół godziny marznąć gdzieś w Titusville tylko po to by zobaczyć nić trochę mi nie pasuje. Myśle ze jednak spróbuję wstać jutro i po prostu jak będzie mgła to zawrócę do domu.

Trochę żałuję że nie wstałem na dzisiejszy start ale też było by to męczące – opóźnili start o godzinę co oznaczało by praktycznie całą nieprzespaną noc. A ja nadal dochodzę do siebie po tygodniu opiekowania się noworodkiem. Cóż, trzeba wybierać co ważniejsze – zdjęcia rakiet czy sen / produktywność w pracy. Jak już pójdę na emeryturę to będę chodził na wszystkie starty rakiet 😉

Jutrzejszy lot planowany jest na 5:15 nad ranem, okienko jest natychmiastowe, w Titusville ma być 12C i niestety spora mgła. Ale wiecie jak to jest z mgłą – jest bardzo trudna do przewidzenia więc najlepszym sposobem jest sprawdzenie na radarze / zdjęciach satelitarnych gdzie się tworzy i jak przesuwa i dopasowanie miejsca obserwacji startu. Idealnym miejscem z uwagi na trajektorię będzie oczywiście Titusville ale jak mam tam widzieć tylko mgłę to pewnie zdecyduje się na Satellite Beach w zamian.

Marek Cyzio Opublikowane przez: