Jak macie zdecydowanie za dużo wolnego czasu (i nie chodzi to o jakieś marne 10 minut ale o półtora godziny!) i chcecie posłuchać mojej opinii o tym co się w USA dzieje i dlaczego przyszłość wygląda depresyjnie, to zapraszam do posłuchania następnego odcinka „Lewackiego Pitolenia” który nosi całkowicie mylny tytuł „Mądrze gada 18”. Powinno być „Gada bez sensu” ale Tomek jest człowiekiem bardzo uprzejmym i nie wypadało mu tak nazwać tego epizodu. O rakietach niestety nie mówimy, ale pod koniec jest wspomniany Elon Wielki, sztuczna inteligencja i ceny paliw. W sumie nie wiem w jaki sposób wyprodukowaliśmy tyle materiału (szczególnie że Tomek potem musiał trochę wyciąć) ale fajnie nam się gadało i efekty moim zdaniem są niezłe. Tak, nie jestem optymistą, ale jak tu być optymistą w obecnych czasach…
A wracając do świata rakiet to…. No właśnie – jakoś dziwnie cicho jak na poniedziałek, rozbijają się samoloty, prezydent negocjuje z osobami nie zdającymi sobie sprawy z tego że są stroną negocjacji, w USA powiększa się kryzys na lotniskach a ceny benzyny pewnie rosną ale jako że jestem w 100% zelektryzowany to tego nie zauważam. Ale z rakietami nic nowego. Rosyjski Progress chyba nadal zepsuty. Blue Origin się chwali produkcją następnego egzemplarza Blue Moon Mk.1. Malkontentom nie domykają się plany Muska (zarówno w sensie technicznym jak i ekonomicznym), ale to samo mówili jak Musk obiecywał Starlink więc nie należy się tym zbyt przejmować. Ja osobiście zacząłem wierzyć w to że Musk jest mesjaszem zrzuconym nam do USA z Afryki Południowej żeby nas uratować przed zapaścią i zaczynam powoli prace nad ołtarzykiem w domu. Jak już stworzę model 3D to wstawię go i każdy będzie mógł sobie go wydrukować i nowa wiara będzie się krzewiła mam nadzieję szybciej niż Chrześcijaństwo. Bo w końcu bóg który nie dość że żyje i chodzi między nami, ale także oferuje konie stewardesom to coś zupełnie nowego i myślę że to się przyjmie.
Zauważyliście że odkąd Tory Bruno nie jest już CEO ULA, to firma ma znacznie gorszą prasę? Tory był tak sympatyczną postacią że aż trudno było napisać coś złego o firmie. Teraz go nie ma, więc można już wieszać psy. I właśnie Space Force przesunęło następnego satelitę GPS z Vulcana na Falcon 9. Oczywiście co się odwlecze to nie uciecze i ULA w zamian dostanie jakiś bardzo lukratywny start w przyszłości, ale na razie optyka tej sytuacji nie jest zbyt pozytywna dla firmy. Szczególnie w sytuacji gdy jej właściciele usilnie próbują znaleźć kupca. Najgorsze że tak naprawdę wina leży po stronie Northrop Grumman (bo to ta firma produkuje SRB do Vulcan) i jak nie patrzeć to osłabienie ULA jest w interesie tychże, choć akurat moim zdaniem to zupełnie przypadkowe i nie jest to jakaś zaplanowana akcja dywersyjna.