Korozjafera

Afera z korozją robi się coraz większa – dziś nie tylko że mamy potwierdzenie że problem z korozją jest realny i poważny ale dowiedzieliśmy się także że prywatna stacja kosmiczna Axiom-1 ma też ten sam problem (i też została wyprodukowana przez Thales Alenia). Jestem naprawdę ciekaw szczegółów – w jaki sposób się to stało. ESA powiedziała że było to połączenie właściwości materiału, procesu jego wytłaczania oraz sposobu pokrycia jego powierzchni. Dowiedzieliśmy się także że moduł który nadal jest we Włoszech jest mniej uszkodzony niż moduł który w zeszłym roku przekazano Northrop Grumman. Ale NG twierdzi że naprawa HALO jest nie tylko możliwa, ale także już w trakcie prac i że zostanie zakończona jeszcze w tym roku. Więc chyba ta korozja nie jest aż tak poważna jak to Jared opisał, skoro najbardziej skorodowany moduł da się jeszcze w tym roku naprawić, to raczej nie spowoduje to wieloletnich opóźnień…

Cóż, błędy się zdarzają i raczej nie wynikają tutaj one z jakichś głupich niedoróbek. Jest wiele sposobów pasywacji powierzchni stopów aluminium i nie znając szczegółów procesu trudno podejrzewać gdzie nastąpił błąd. Następne wersje będą lepsze…

Marek Cyzio Opublikowane przez: