Pamiętacie jak Boeing się chwalił tym że zaprojektowali kwadrat? Ten kwadrat miał trzymać cztery silniki napędzające EUS. Wygląda na to że EUS nigdy nie powstanie. Także druga wieża startowa dla Artemis na którą wydano majątek i która jest już w dużym stopniu gotowa pójdzie na żyletki.
Nie mam pojęcia jak będą wyglądały misje Artemis IV I V – w końcu miały one używać Block 1B z EUS. ULA nie jest w stanie wyprodukować nowych ICPS bo linię produkcyjną Delta IV zamknięto parę lat temu. Więc pewnie będzie jakiś przetarg na zbudowanie czegoś co ma wymiary ICPS (tak żeby pasować do obecnej wieży). Albo po prostu Artemis III będzie ostatnim lotem SLS (co jest bardziej prawdopodobne). Eric Berger twierdzi że w zamian ICPS NASA będzie próbowała użyć Centaur 5 z Vulcan ale będzie to wymagało sporych modyfikacji zarówno SLS jak i wieży więc spodziewam się że nic z tego nie wyjdzie.
Faktem jest że Block 1B nie miał szans być gotowy na 2028. A że Jared przekwalifikował Artemis III z lądowania na księżycu na lot na LEO to Artemis IV MUSI się odbyć w 2028 bo inaczej wielki plan Trumpa się zawali. Genialny wręcz manewr by skończyć pracę nad EUS i jednocześnie zamknąć przyszłość SLS.
Cóż, ma wrażenie że cały ten manewr polega na przeniesieniu odpowiedzialności za fiasko lądowania w 2028 roku z kontraktorów (a w szczególności SpaceX) na NASA. Bo jak tu wylądować jak NASA nie ma rakiety którą można wysłać ludzi?
O ile spodziewam się że gdzieś pod koniec 2027 zobaczymy cumowanie Oriona do Starship i może Blue Moon Mk 1.5, o tyle lądowanie na księżycu w 2028 stało się jeszcze bardziej nierealne bo ani lądownik nie będzie gotowy do tego roku, ani rakieta żeby wysłać astronautów w okolice Księżyca nie będzie gotowa. Jared wie że żeby nie wiem jak dobrym administratorem był, to za 3 lata nowy prezydent zmieni go na kogoś innego. Wie także że lądowanie do 2028 jest nierealne. I jedynym co może zrobić to podłożyć NASA jako głównego winnego tej porażki. i moim zdaniem dokładnie to robi. Czysta polityka.