A może nie przerwa ale mniejsza częstotliwość postów bo wybieram się na krótkie wakacje. Jak pewnie zdążyliście już zauważyć, jak tylko zaplanuję sobie wakacje (a zwykle planuje je z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem biorąc pod uwagę rozkład lotu co ciekawszych rakiet) to wszystko co może ciekawego startować akurat się kumuluje w tym tygodniu gdy mnie nie ma. Jak planowałem te wakacje to Artemis II miał lecieć w lutym a New Glenn też w okolicach lutego – marca. A Starship to jeszcze w 2025 miał startować. A tu taka kumulacja przez następne kilka dni – Atlas V, Artemis II, ze dwa F9 no i może New Glenn. W związku z czym prośba do czytelników – złóżcie ofiarę bogom wodoru by spowodowali wyciek w Artemis II i przesunęli start na koniec kwietnia. I żeby przypadkiem New Glenn przed Wielkanocą nie poleciał! Atlas V niech leci – jakoś przeboleję. Podobnie jak z tymi F9 – tyle tego lata że nie ma co się martwić że parę dodatkowych poleci. I tak bym nie oglądał.
Jednocześnie trochę się cieszę że mnie tu na start (a przynajmniej próbę startu) Artemis II nie będzie bo oczekiwane są jakieś zdumiewające tłumy i mają być korki po horyzont albo i dalej. Do tego te wszelkie obostrzenia bezpieczeństwa powodują że trzeba by oglądać start z jakiejś obleganej lokalizacji a nie komfortowo z bazy więc może i dobrze że mnie ten bałagan ominie? Oczywiście to takie głupie pocieszanie się bo w końcu to pierwsza załogowa misja wokół księżyca od kilkudziesięciu lat a ja akurat jej nie zobaczę. Dlatego składajcie szybko te ofiary – żeby ta uszczelka nie uszczelniała. Albo żeby się przesunęła. Albo żeby coś się zatkało. Albo zepsuło przed startem. Jak ktoś ma jakieś sprawdzone sposoby przebłagania bogów wodoru to proszę się podzielić.