Mała zmiana planów

NASA wymyśliła sobie w jaki sposób skomplikować misję Artemis (pewnie IV). Zmiana jest teoretycznie dość prosta ale docelowo pozwala SpaceX na znaczne oszczędności paliwa. Po prostu zamiast lecieć na tą dziwną orbitę Księżyca osobno, Starship ma przycumować do Oriona jeszcze na niskiej orbicie Ziemi i cały zestaw ma polecieć razem w okolice Księżyca. Nie mam pojęcia jak będzie w drodze powrotnej ale spodziewam się że Orion wróci z okolic Księżyca o własnych siłach.

Ta zmiana daje ciekawe opcje – np. można wysłać Oriona na FH albo Vulcan albo New Glenn zamiast SLS, bo wystarczy go dostarczyć na niską orbitę Ziemi. Oczywiscie każda z tych rakiet musiała by być certyfikowana do lotów załogowych – w przypadku FH to mało prawdopodobne ale zarówno New Glenn jak i Vulcan ma takie ambicje. Vulcan ma nawet całą wieżę z ramieniem (które na pewno jest na niewłaściwej wysokości).

Podejrzewam więc że ta zmiana to dopiero od Artemis 6 albo później – bo na 3,4 i 5 są już zakupione SLSy. Ale SLS też może dostarczyć Oriona na LEO (tak będzie z Artemis 3), choć to przysłowiowa armata na wróbla więc kto wie, może Artemis 4 właśnie będzie tak zrealizowane? Artemis 5 na pewno nie bo ma używać Blue Moon a ten nie ma wystarczających zapasów ciągu by zabrać ze sobą Oriona z LEO.

Pewnie się zastanawiacie dlaczego piszę o oszczędnościach paliwa? Przede wszystkim z uwagi na wygotowywanie się tego z czasem. Dla Starship te dodatkowe kilkadziesiąt ton to trochę jakby usiadł na nim komar – nie zmieni to niczego. A brak konieczności czekania na różnych orbitach miesiącami to jednak olbrzymia oszczędność paliwa którego w czasie takiego czekania wylogowało by się dziesiątki ton. Podejrzewam że SpaceX to przeliczył i wyszło że taka misja oszczędza im kilka startów tankowca. I dlatego zaproponowali to NASA. Myślę że zwiększa to także bezpieczeństwo – cumowanie na LEO jest znacznie bezpieczniejsze niż gdzieś w okolicach Księżyca. Tyle że i tak po starcie z Księżyca trzeba przycumować do Oriona. Ale to zawsze jeden mniej ryzykowny manewr.

Ciekawa nowość ale czekamy na szczegóły. Może jest coś więcej w tym planie czego się nie domyślam?

Marek Cyzio Opublikowane przez: