Wygląda na to że następny lot New Glenn już naprawdę niedługo. Barka wyszła na ocean. Plotki mówią o początku przyszłego tygodnia, co głównie ograniczone jest pogodą – przez następne kilka dni pogoda ma być nieciekawa, potem ma być chwila przerwy a potem ma się pojawić pierwszy obszar niskiego ciśnienia w tym roku który ma zrzucić duże ilości deszczu. I gdzieś w tym bałaganie pogodowym trzeba będzie znaleźć okienko na start New Glenn. Ładunkiem mają być oczywiście satelity Leo. Ciekawe czy się uda czy znowu jakiś przeciek narobi problemów?