Odwilż

Styczeń był relatywnie nudny ale mamy w końcu odwilż i zaczyna się coś dziać w świecie rakiet. Tak jak pisałem start Vulcan/USSF-87 jest już ustalony na czwartek, na raczej nieludzką godzinę dla mnie (okienko 3:30 AM do 5:30 AM) a start F9 z misją CREW-12 na piątek, 13 lutego o 5:15 AM (też trochę nieludzka godzina). Ale to dopiero początek – Firefly planuje start rakiety Alpha już 18 lutego. SpaceX udało się bez rozpęknięcia przetestować B19 i pewnie w ciągu najbliższych kilku dni dostanie on silniki i najprawdopodobniej jeszcze w lutym pojedzie na platformę na jakieś testy – jako że to nowa rakieta i nowa platforma to pewnie będzie coś w rodzaju WDR z pełnym tankowaniem i odliczaniem oraz pewne jakiś podstawowy test silników. Start pewnie w marcu, choć raczej spodziewał bym się początku kwietnia (Starship 39 jest w tym momencie powodem opóźnień a nie booster). Blue Origin też podobno pracuje dzień i noc – firma przygotowuje się do następnego lotu New Glenn (BlueBird 7). Nadal nie jest pewne czy poleci on używanym czy nowym boosterem, jednak lot w marcu jest praktycznie pewny jako że albo nowy albo używany booster będzie gotowy do lotu a drugich stopni mają parę gotowych. Tak że w kwietniu pewnie zobaczymy lot #4 New Glenn a potem już raz w miesiącu będzie typowe (zakładając że lądowania będą udane). Ariane Space planuje start Ariane 6 w maksymalnej (64) konfiguracji z 32 satelitami Amazon Leo. Start już w ten czwartek – 11:45 AM mojego czasu. Amazon zmusi Ariane do większego tempa lotów – następny start jest już planowany na marzec a potem w maju znowu lot dla Amazona zmodyfikowaną wersją Ariane 64 z nowymi (P160C zamiast P120C) boosterami. Są one o metr dłuższe, każdy ma o 14 ton więcej paliwa i razem (cztery) zwiększają udźwig Ariane 6 o dwie tony. Prawdopodobnie pozwoli to na zwiększenie udźwigu Ariane 6 z 32 na 34 satelity Leo. No i nie należy zapominać o SLS która stoi na platformie i czeka na następny WDR a potem na otwarcie się okienka startowego.

To mniej-więcej najciekawsze europejsko-amerykańskie plany na wiosnę tego roku. Rosję zignoruję, a o Chinach muszę napisać chyba inny post bo tam też się dużo dzieje i jeszcze więcej planuje.

Marek Cyzio Opublikowane przez: