RocketLab

94 lot Electrona. Przyznam się że nigdy się nie spodziewałem że ta rakieta odniesie taki sukces. Pomimo że jest jednorazowa (były próby odzysku ale jakoś okazało się że się to po prostu nie opłaca). Pomimo że ma śmiesznie mały udźwig (300 kg na LEO i 200 kg na SSO). Pomimo że koszt 1 kg na orbitę jest olbrzymi (10 razy więcej niż F9). Okazuje się że jest zapotrzebowanie na takie loty. Albo inaczej – jest taka posucha na rynku wynoszenia ładunków że nawet taka rakieta jak Electron może zarabiać.

Marek Cyzio Opublikowane przez: