Ruski starlink

Od początku kluczowe jest by pracował w miarę stabilnie w dronach (choć oczywiście mówią o pociągach ale w Rosji nie ma pociągów poruszających się z prędkościami 400 km/h). Utrata możliwości używania Starlink w dronach Rosji była wielkim ciosem ale jak widać starają się go szybko nadrobić.

Rosja robi szybkie postępy pomimo sankcji. Jak na razie na orbicie jest tylko 16 z zaplanowanych 250 satelitów. Ale w odróżnieniu do SpaceX, Rosji nie zależy od początku na światowym pokryciu a jedynie na zapewnieniu łączności na szerokościach geograficznych na których trwają i mogą trwać ewentualne walki. Czyli przede wszystkim Europa. I 250 satelitów pewnie bezproblemowo było by w stanie spełnić ten cel. Tylko trzeba je jeszcze wyprodukować i wystrzelić.

Marek Cyzio Opublikowane przez: