Bezos miał rację że inwestycja w film „Melania” była dobrym pomysłem biznesowym. NASA właśnie ogłosiła zwycięzców konkursu na dostarczanie ładunków na Księżyc i Blue Origin wygrał kontrakt na oba ładunki. Blue Moon MK1 ma już zaplanowane cztery misje z czego trzy płatne. Te dwie dzisiejsze mają na celu dostarczenie na Księżyc dwóch łazików – jeden zrobi firma Astrolab a drugi Lunar Outpost. Łaziki mają mieć masę około tony każdy i możliwość przejechania po księżycu do 200 kilometrów. Będą nimi jeździć astronauci.
To w ramach pierwszego kroku ucywilizowania Księżyca. Ma się on odbyć już w 2029 roku. Łącznie 21 lądowań na księżycu z czego większość bezzałogowa.
Potem będą kroki 2 i 3 których celem jest zbudowanie stałej bazy załogowej na Księżycu ale to na razie bajka więc pozostańmy przy zachwytach nad Blue Moon Mk1.
Lądownik poleci po raz pierwszy jeszcze w tym roku, możliwe że już w lipcu. Blue Origin jest pewne że New Glenn jest gotowy na taką misję.
Lądownik jest cały złocisty co w znaczący sposób zwiększa jego atrakcyjność dla obecnej administracji.
A tak na troszkę bardziej poważnie to fajnie zauważyć że Isaacman próbuje zbudować coś, co będzie bardzo trudno skasować następnej administracji – bo będzie dużo kontraktów, wiele firm z różnych miejsc USA (czyli poparcie kongresmenów będzie większe) no i opóźnienia w jednym czy drugim miejscu nie będą miały większego wpływu na cały plan.
Firefly Aerospace też dziś dostał kontrakt na księżycowe drony – mają one zrobić dokładne zdjęcia potencjalnych miejsc do lądowań załogowych.
A żeby SpaceX się nie czuł pominięty to wojsko dało im dziś olbrzymi (2.29 miliarda) kontrakt na stworzenie systemów komunikacji. Jednocześnie pojawiły się informacje że jakaś firma produkująca amerykańskie kopie irańskich dronów i instalująca w nich oczywiście anteny komunikacyjne Starlink łamała zasady licencji na transmisję danych w tej sieci kupując tańszą usługę dla „samolotów komercyjnych” zamiast płacić za wojskową łączność. Drony działały ale SpaceX jest wkurzone.