Z jednej strony wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to że najbliższy start Vulcana już niedługo (może już we wrześniu), a z drugiej Northrop Grumman informuje że stracił na programie GEM 63 XL 91 milionów dolarów w drugim kwartale (po 71 milionach w pierwszym kwartale). I że udało się znaleźć powód awarii i zweryfikować modyfikację w teście statycznym silnika, jednak prace nad modyfikacją już gotowych silników są powolne i firma nie przewiduje dostarczenia ich klientowi (ULA) przed Q4 tego roku.
W związku z czym są trzy możliwości – albo ULA będzie próbowała wystrzelić Vulcana bez SRB, co raczej wydaje się niemożliwe z uwagi na olbrzymią utratę nośności rakiety w tej konfiguracji, albo jednak Northrop Grumman dostarczy te silniki wcześniej albo po prostu start Vulcana będzie dopiero gdzieś w grudniu a nie we wrześniu.
Co sądzicie?