Z jednej strony to oczekiwane – taki „close call” wymaga znalezienia przyczyn zanim się wyśle następny ładunek a z drugiej spodziewałem się że SpaceX zidentyfikuje przyczynę w ciągu kilkunastu minut i naprawi ją tego samego dnia. A tu wstrzymanie lotów. To może mieć wpływ na CREW-12. W czasie pośrednich awarii drugiego stopnia (a zdarzają się one dość regularnie – 7/2024, 9/2024 i 2/2025) przerwy były od zera do dwóch tygodni. Dwa tygodnie wpływa na start CREW-12 który był planowany na 11 lutego i który miał być przesuwany gdyby poleciał Artemis. Jako że Artemis nie leci to CREW-12 mogło by spokojnie startować 11 lutego ale teraz pewnie nie poleci. A to oznacza że najbliższym startem ze Space Coast jest Vulcan z USSF-87. Bardzo ciekawy lot bo bezpośrednio na GEO i 4 silniki na paliwo stałe. Mam nadzieję że uda mi się go zobaczyć.