Ten milion satelitów

SpaceX podobno intensywnie inwestuje w swoje plany budowy konstelacji z milionem satelitów. Warto sobie zobrazować co to oznacza, szczególnie w porównaniu z obecną konstelacją Starlink (około 10 tysięcy satelitów obecnie, docelowo 12 tysięcy choć mówi się o 34 tysięcy).

Zakładając konieczność wymiany satelity na nowy co 5 lat, obecna konstelacja wymaga wyniesienia 2000 satelitów rocznie. Każdy start F9 wynosi obecnie 25 satelitów więc potrzeba 80 startów F9 rocznie by utrzymać konstelację przy życiu. To w przypadku 10 tysięcy satelitów V2 Mini. Zbudowanie konstelacji od nowa oczywiście wymaga większej ilości lotów co widzimy od paru lat.

Nie wiemy ile satelitów AI będzie za jednym strzałem wynosił Starship, ale można to próbować zgadnąć na podstawie planowanej liczby tychże. Przy milionie satelitów mamy 8000 startów rocznie zakładając 25 satelitów na lot, 4000 przy 50 satelitach na lot i 2000 przy 100 satelitach na lot. Przy dość optymistycznym założeniu dwóch startów dziennie z jednej platformy ~= 550 startów rocznie daje się to obsłużyć z 4 platform (100/lot), 8 (50 na lot) i 16 (25/lot). Obecne plany SpaceX zakładają 5 platform (2 w Boca Chica i 3 w KSC) więc zakładam że Starship będzie brał pomiędzy 25 a 50 satelitów na pokład a SpaceX rozbuduje infrastrukturę zarówno w Boca Chica (dwie dodatkowe platformy) jak i w KSC (co najmniej trzy dodatkowe, choć spodziewam się 5 więcej). Myślę że docelowo SpaceX planuje 12 platform – 4 w Boca Chica i 8 w KSC/CCSFS + możliwe że powstanie gdzieś trzecia lokalizacja startowa – czy to w Wallops, czy też w jakimś nowym miejscu (mówi się znowu o Georgia, ale tam naprawdę nie ma gdzie zbudować platformy bez konieczności wysiedlenia sporej ilości ludzi).

Poza częstotliwością startów pojawia się problem budowy satelitów. Przy takich ilościach logicznym wydaje się zmniejszenie odległości między platformami a miejscem produkcji. Pojawiły się informacje o tym że SpaceX kupuje jakieś hale produkcyjne w Orlando (Winter Park) i że planuje tam budowę cyklotronu do testów wpływu promieniowania na elektronikę więc można założyć że to tam firma planuje jedną z dwóch fabryk produkujących satelity. Druga pewnie powstanie w Texasie, gdzieś blisko Starbase.

Jak widać, budowa konstelacji z milionem satelitów nie jest jakaś szczególnie nierealna przy założeniu że Starship osiągnie swoje cele – udźwigu i tempa lotów. I nie potrzeba do tego fabryk na Księżycu, katapult itp. Jedyne co potrzeba to olbrzymie ilości pieniędzy, ale to akurat SpaceX potrafi.

Marek Cyzio Opublikowane przez: