To nie było planowane

Nie wygląda by dzisiejsza awaria w Massey’s była planowana. Raczej puściło znowu coś co nie powinno. Wydaje się że testowy zbiornik rozlazł się w miejscu gdzie jest wspólna przegroda między zbiornikami ciekłego tlenu a ciekłego metanu. To dość delikatne miejsce bo przez przegrodę muszą przechodzić wszelkiego rodzaju rury itp. Do tego jest różnica temperatur (ciekły tlen ma -183C a ciekły metan -162C) co powoduje dodatkowe problemy.

Jako że to testowy zbiornik dla boostera V3, to jego rozpękniecie się ma spore szanse spowodować opóźnienia w następnym locie – skoro konstrukcja nie jest tak wytrzymała jak planowano to istnieje ryzyko że całość puści w czasie startu a to oznacza że trzeba będzie dospawać jakieś wzmocnienia. A to zwiększa masę.

O tym jak poważna była to awaria dowiemy się pewnie w ciągu najbliższych kilku dni. Jeżeli B19 pojedzie na Massey’s na testy ciśnieniowe(a ma jechać dosłownie dziś lub jutro) to znaczy że to żaden problem. Jednak jeżeli transport boostera zostanie odłożony to jednak jest to poważny problem który opóźni lot.

Marek Cyzio Opublikowane przez: