Jak człowiek nie praktykuje to wychodzi z formy. Dawno już nie robiłem nocnych zdjęć i to widać. Ale cośtam wyszło więc zamieszczam.
Ten lot wyniósł na orbitę 29 satelitów – od poprzedniego lotu używany jest zmodyfikowany „wyrzucacz” satelitów tak by zmieścić dwa dodatkowe na jego szczycie (poza 27 które są na bokach). Łącznie całość waży 16800 kg.
ULA zostały jeszcze dwie sztuki Atlas V – następny lot jest planowany na 22 maja a potem pewnie gdzieś w czerwcu. I trzymajmy kciuki by do tego czasu udało się w końcu rozwiązać problem SRB Vulcana, bo inaczej Amazon ma spory problem. W międzyczasie ma się także odbyć jeden dodatkowy lot Ariane 6 (30 kwietnia) ale następny start Ariane 6 dopiero w trzecim kwartale 2026, z tym że będzie to nowsza wersja rakiety z większymi SRB pozwalająca na wystrzelenie 36 zamiast 32 satelitów Amazon Leo. Amazon ma także wykupione 10 startów Falconów 9 – wszystkie są planowane w tym roku. Niestety udźwig F9 jest znacznie gorszy niż Atlas V czy Ariane – każdy lot to tylko 24 satelity. Planowane jest także 11 lotów New Glenn (48 satelitów na lot) w tym roku ale wiecie gdzie można sobie takie bajki włożyć. Podobnie jak planowane na 2026 rok 12 lotów Vulcana (40 satelitów na lot). Spodziewam się że Amazon uda się w tym roku wykonać wszystkie 10 lotów F9 (bo problemem w tym momencie jest dostępność rakiet a nie satelitów), trzy loty Ariane 6, może dwa lub trzy loty Vulcana i pewnie ze dwa loty New Glenn. To ostro pokrzyżuje plany firmy uruchomienia serwisu jeszcze w tym roku. Bez startów Vulcan co dwa tygodnie i startów New Glenn raz w miesiącu, Amazon będzie miało spory problem – nawet SpaceX nie jest tu w stanie pomóc bo starty F9 musiały by być co kilka dni przez cały rok – podobnie jak to SpaceX robił budując własną konstelację.
