Tym razem się chwalą silnikiem BE-7. Możliwość redukcji ciągu o 80% jest niesamowita, szczególnie w silniku napędzanym ciekłym wodorem. Ciekawa też jest możliwość regulacji składu mieszanki – to prawdopobnie pozwala właśnie na tak dużą zmianę ciągu. Jak potrzebny jest duży ciąg to daje się więcej wodoru niż trzeba, pogarsza to efektywność ale zwiększa ciąg. Jak potrzebny jest mniejszy ciąg to używa się więcej tlenu co poprawia efektywność silnika. Oczywiście trzeba tu uważać żeby nie zbliżyć się za bardzo do stechiometrycznej mieszanki bo takowa nie dość że spala się wybuchowo to jeszcze jest bardzo gorąca.
A tak trochę przy okazji – jest znacznie trudniej zrobić silnik o dużej redukcji ciągu który będzie pracował w atmosferze ziemi niż taki który będzie pracował w próżni. A wszystko związane jest z tym jak rozkłada się gradient prędkości w silniku.
W komorze spalania gazu MUSZĄ się poruszać z prędkościami poddźwiękowymi żeby mogło nastąpić spalenie mieszanki. W samej dyszy silnika gazy osiągają dokładnie prędkość dźwięku tak by po przejściu tego wąskiego gardła rozprężać się z naddźwiękowymi prędkościami. W momencie gdy rozmiar samej dyszy jest niezmienny, to istnieje pewne minimalne ciśnienie w komorze spalania poniżej którego nie ma wystarczająco gazu by osiągnął on prędkość dźwięku w dyszy. I to decyduje o minimalnym ciągu silnika. Oczywiście w próżni jest łatwiej bo nie ma nic na zewnątrz i nawet przy niewielkiej ilości produkowanego gazu będzie chciał on uciekać z komory spalania. 80% redukcji ciągu to bardzo duży zakres.