22 godziny

FAA wyraźnie nie zgodziła się na oryginalny plan i orbitę – jak pewnie pamiętacie oryginalnie planowano około 6 orbit i lądowanie. Jednak lot #15 ma mieć 14 orbit i trwać około 22 godzin. 22 godziny – to jednak bardzo długo. Nie wiadomo czy tempo wygotowowania się paliwa i utleniacza pozwoli na lądowanie. Nie wiadomo czy uda się utrzymać silnik w warunkach odpowiednich do jego ponownego uruchomienia (reentry burn). Czy akumulatory wytrzymają tak długi pobyt w kosmosie. To bardzo ryzykowny lot ale jak coś nie wyjdzie to są trzy opcje pozbycia się Starship – jedna w Pacyfiku, jedna w Oceanie Indyjskim no i ta ostatnia w Zatoce Meksykańskiej. W Indyjskim jeżeli SpaceX nie zdecyduje się wysłać Starship na orbitę (co jest mało prawdopodobne bo oznaczało by to utratę Starlinków). Koło Hawajów (druga orbita) jeżeli już wcześnie okaże się że rakieta nie może spędzać za dużo czasu w kosmosie bo np. ucieka paliwo czy utleniacz. U wybrzeża Chile (6 orbita) jeżeli tak mniej więcej w połowie misji tempo utraty paliwa i/lub utleniacza będzie zbyt duże. A ostatnia opcja to po prostu nie zakręcenie nad platformę tylko miękkie lądowanie w Zatoce Meksykańskiej w okolicach Starbase, TX.

Oczywiście istnieją inne scenariusze – awaria Raptora i brak możliwości kontrolowanego powrotu z orbity oznaczało by ryzyko upadku odłamków na jakieś zamieszkałe tereny. Tak mniej więcej pomiędzy 31 południkiem na północnej półkuli i podobie na południowej. To spora część Afryki, Indie, większość Ameryki Południowej i Centralnej, małe kawałki USA i Australii i spory kawałek Azji.

Rozpadnięcie się Starship w czasie powrotu na Ziemię zagraża raczej mało zaludnionemu kawałkowi Australii no a potem Meksykowi i małemu kawałkowi Texasu.

Widać że trajektoria jest tak zaprojektowana by ewentualna awaria miała jak najmniejsze szanse spowodowania ofiar. Pewnie dlatego te 22 godziny zamiast oryginalnych 9 (co wymagało by inną orbitę i pewnie większe szanse na trupy).

Cóż, lot już za mniej niż tydzień i dowiemy się czy Starship potrafi przeżyć w kosmosie 22 godziny i wylądować na wieży.

Marek Cyzio Opublikowane przez: