Wbrew wcześniejszym pogłoskom silniki BE-4 których używa ULA mają jednak ten sam problem co silniki New Glenn. Nic mnie to nie dziwi i cieszę się że wyjaśniło się zgodnie z moimi podejrzeniami. To główny powód dla którego Vulcan nadal nie startuje. Mówią że uda się naprawić te silniki do końca roku co mniej/więcej pasuje do planów Northrop Grumman dostarczenia nowych SRB. Czyli mówiąc inaczej jeszcze długo nie zobaczymy latającego Vulcana – raczej najwcześniej w grudniu a i to niepewne.