Budzimy się dziś w trochę nowym USA które dość jednoznacznie odrzuciło Trumpa i jego politykę. Jestem bardzo ciekaw jak to wpłynie na eksplorację kosmosu ale nie spodziewam się zmian na dobre (przynajmniej z mojego punktu widzenia). Celem demokratów będzie opanowanie inflacji – czyli także cięcia kosztów. To może dotknąć NASA – jak pewnie pamiętacie loty na księżyc były zawsze marzeniem republikanów, demokratyczni prezydenci proponowali w zamian loty na asteroidy itp.
Jednak największy problem będzie miał Musk. Zbyt zdecydowanie popierał Republikanów i Demokraci mu tego nie wybaczą. Zacznie się pewnie od większych utrudnień w FAA, bardzo prawdopodobne że obecne opóźnienie lotu Starship jest już pierwszym, wyprzedającym efektem wczorajszej zmiany – pracownicy FAA wiedzą że jeżeli coś nie pójdzie jak trzeba w czasie następnego lotu, to konsekwencje dla nich będą znacznie bardziej poważne więc sprawdzają bardziej i dokładniej. Zobaczymy czy SpaceX uda się udowodnić że ryzyko dla ludzi na ziemi jest wystarczająco małe by uzyskać zgodę na lądowanie Starship czy jednak potrzebny będzie jeden dodatkowy lot bez żadnych problemów z silnikami itp.