Czyli taki mały drobiazg piątkowy. Wojsko do tej pory zakładało że rakieta wypełniona metanem / tlenem ma taką samą potencjalną siłę wybuchu jakby była wypełniona trotylem. Czyli taki New Glenn bierze 1300 ton paliwa i utleniacza = powinien wybuchnąć jak 1300 ton trotylu. To by oznaczało strefę gdzie mogą spaść odłamki w okolicach 2/3 mili od platformy. Znaleziono odłamki ponad pół mili od platformy czyli trochę bliżej. Jednak uszkodzenia – wybite okna w Hangar C i zdezelowane drzwi w budynku w którym przechowuje się balony pogodowe wskazują na falę nadciśnienia z wybuchu o większej sile niż te 1300 ton. Ciekawe więc będzie czy wojsko zmniejszy strefy bezpieczeństwa wokół platform rakiet napędzanych metanem czy raczej je zwiększy? Na razie postanowili niczego nie zmieniać, ale podobno intensywnie pracują nad nowym modelem który weźmie pod uwagę efekty eksplozji New Glenn. SpaceX ma nadzieję że wojsko zmniejszy te strefy, to pozwoliło by na nowe platformy pomiędzy istniejącymi i lepsze zagospodarowanie terenu na Cape Canaveral.