Pierwszy i drugi stopień są nadal składane poziomo. Potem rakieta podnoszona jest do pionu i montowana na stanowisku startowym. I dopiero jak stoi pionowo to montowany jest ładunek.
Zaleta – brak potrzeby T/E czyli wieży startowej która potrafi się przekręcić z rakietą z poziomu do pionu. SpaceX opanował do perfekcji używanie takiej wieży w F9 ale BO wyraźnie uważa że powrót do klasycznego budowania rakiety jest lepszy. Za wiele nie da się tutaj przyoszczędzić – nadal trzeba zbudować platformę startową a jednocześnie dość delikatne systemy związane z montowaniem ładunku wystawione są na działanie ognia przy starcie rakiety. Tutaj zarówno Atlas V jak i Delta IV miały lepiej to pomyślane – w Atlas V wieża jeździ pionowo z rakietą. W Delta IV cały budynek się po prostu odsuwał od wieży startowej. Integracja ładunku na świeżym powietrzu to nowość, nawet SpaceX do dziś się na to nie zdecydował.
Nie wiem co o tym myśleć. Na pewno jest to krok w stronę wymagań wojska które bardzo chce pionowej integracji ładunków. Ale nie widzę jakiegokolwiek uproszczenia całego procesu, a wręcz przeciwnie.