Doczytałem że problemem jest lód z CO2 a nie z wody. Ten z wody ma mniejszą gęstość niż ciekły tlen / ciekły metan i pływa na powierzchni tychże. Jednak ten z CO2 tonie i oczywiście kończy swój żywot na filtrach paliwa / utleniacza zatykając je.
Trudno powiedzieć jak SpaceX rozwiąże ten problem – jest on uniwersalny zarówno dla Starship jak i boostera i to że go jeszcze nie widzieliśmy w Starship to raczej przypadek. Ale rozwiązanie nie jest trywialne. A może jest? A może wystarczy zbudować filtry które mają większą powierzchnię tak żeby ilość lodu jaki rakieta w czasie lotu jest w stanie wyprodukować nadal nie była w stanie ich zatkać na tyle by spowodować problemy z silnikami? Zobaczymy co wymyślili.