
Firma Rocket Factory Augsburg, która od lat zapowiada że wystrzeli rakietę, poinformowała o o zmodyfikowanej strategii.
Firma nadal pracuje nad rakietą RFA One ale powstanie ona w dwóch wersjach. Wersja „block 1” będzie miała znacząco mniejszy udźwig niż to pierwotnie obiecywano – zamiast 1300 kg na SSO, rakieta będzie stanie wynieść 500 kg na LEO (czyli pewnie jeszcze mniej na SSO). No i będzie oczywiście jednorazowa. Ale zaraz po niej ma się pojawić „block 2” o udźwigu zwiększonym do 1500 kg i z odzyskiwanym pierwszym stopniem (choć wtedy udźwig ma być znacząco mniejszy). Pierwsze loty już w 2028.
Jednak najważniejsze jest to że po RFA One Block 2 ma pojawić się RFA Two – rakieta w której oba stopnie będą wielokrotnego użycia. Niestety nie podano w jaki sposób będzie odzyskiwany drugi stopień, ale na obrazku widać wyraźnie że będzie to taka mniejsza wersja Starship. Udźwig ma być 15 ton w wersji z odzyskiem obu stopni, 25 ton z poświęceniem 2 stopnia i 35 ton w wersji jednorazowej.
Oczywiście to pobożne życzenia, trudno na poważnie brać tak ambitne plany u firmy której na razie nie udało się niczego w kosmos wystrzelić. Ale RFA jest jedną z tych europejskich firm kosmicznych które wydają się budować coś więcej niż tylko prezentacje i makiety z dykty. I trzymam za nich kciuki żeby start się im udał. Choć spodziewam się typowego dla pierwszego razu problemu z drugim stopniem i nie osiągnięcia orbity w dziewiczym locie.
A jak już jesteśmy w temacie awarii to o przyczynach eksplozji New Glenn nadal kompletna cisza, jednak te NDA straszą ludzi bardzo poważnie. W przypadku SpaceX jest podobnie choć oczywiście przecieków jest więcej. Ale wygląda na to że mają pełne zrozumienie co się stało z boosterem i są na dobrej drodze wprowadzenia zmian które zapobiegną podobnej awarii w następnym locie. A sam lot pewnie pod koniec lipca lub na początku sierpnia.