Może nic z tego nie być

Firma Katalyst Space która dopiero co wystrzeliła w kosmos statek kosmiczny LINK (ten co ma złapać obserwatorium astronomiczne SWIFT i wyciągnąć je na wyższą orbitę) poimformowała że mają problemy. Konkretnie to im się wszystko kręci w wielu płaszczyznach, nie działają dwa z trzech reaction wheels i nie działa częściowo system manewrowy pojazdu. Nie brzmi to zbyt optymistycznie ale podobno mają plan opanowania sytuacji za pomocą silników jonowych (które co ciekawe mają opcję zmiany kierunku ciągu / nie są przymocowane na stałe).

Oczywiście nadal planują złapanie SWIFT co w sumie ma sens – nawet jeżeli manewr będzie bardzo ryzykowny przy ograniczonych możliwościach manewrowych, to lepiej podjąć takie ryzyko niż pozwolić się spalić obserwatorium w atmosferze.

Ciekawe że tak wysiadły dwa z trzech reaction wheels – w końcu to powinno być bardzo niezawodne urządzenie. No chyba że w jakiś sposób związane jest to z awarią RCS – np. reaction wheels próbowały kontrować jakiś niezaplanowany wyciek i przekroczyły swoje możliwości techniczne a nie było zabezpieczenia przed nadmierną prędkością.

Czytając co się stało raczej przypuszczam że misja zakończy się porażką – nie uda się opanować koziołkowania albo brak RCS połączony z koniecznością używania silników jonowych do kontroli położenia pojazdu uniemożliwi osiągnięcie właściwej orbity na czas.

Marek Cyzio Opublikowane przez: