Z czym się Wam kojarzy ta nazwa? Bo dla mnie to silnik od Cadillac’a który w swoich czasach był uważany za coś niezwykłego, zrobionego prawie tak dobrze jak europejskie silniki. Miał dwa wałki rozrządu, oba w głowicy (!) był z aluminium a nie żeliwa (!) i miał 32 zawory (!!!). W szczytowej wersji osiągał 469 KM co na tamte czasy (początek XXI wieku) było sporą mocą.
Jednak Blue Origin postanowił zawłaszczyć sobie tą nazwę i tak się nazywa ich nowy silnik do boosterów. Prawdopodobnie będzie używany zarówno w 7×2 jak i 9×4. Jest o 30% lżejszy od BE-4, ma o 50% mniej części i ma zwiększony ciąg – z 640k na 715k amerykańskich cośtamów czegośtam. Mówiąc inaczej – jest zajebisty. I wygląda prawie jak Raptor 2.
I teraz ciekawa sprawa – wg przecieków Northstar jest odpowiedzią na eksplozję BE-4 jaką widzieliśmy kilka miesięcy temu. Ale jednocześnie BE-4 jest nadal używany w Vulcanie więc nie do końca rozumiem co i jak. Czy ULA przesiądzie się na Northstar? Czy zostanie przy BE-4? A jeżeli tak to jeżeli problem z BE-4 był taki że aż trzeba było go kompletnie przeprojektować, to jak to jest z bezpieczeństwem tych BE-4 które obecnie ULA używa i których pewnie będzie używać przez dłuższy czas. No i jak się wtedy opłaca Blue Origin utrzymywać linie produkcyjną BE-4 tylko dla ULA? Dużo pytań i niewiele odpowiedzi.