Optymista

Blue Origin ma bardzo odważny plan. Ta uszkodzona wieża ma być naprawiona bez wyburzania. Zamiast T/E ponowa integracja rakiety już na platformie. Następny lot jeszcze w tym roku. Moim zdaniem kompletnie nierealne ale kto ich wie? Może jednak w końcu ten ich żółw zaczął się szybciej ruszać? Twierdzą ze zniszczenia nie są takie wielkie – przede wszystkim zbiorniki ciekłego metanu i tlenu przeżyły. Przeżył także stary booster i trzy drugie stopnie które były w hangarze. No i przeżyła wieża z wodą. Cóż, życzę im sukcesu i mam nadzieję że zobaczymy szybki postęp pracy ale jestem dość sceptyczny. Pracy jest bardzo dużo.

Ciekawe jak zrobią tą pionową integrację? Czy coś jak dawniej Delta 4 z odsuwaną strukturą czy raczej jak SpaceX na świeżym powietrzu?

Marek Cyzio Opublikowane przez: