Oszczędności

Blue Origin produkuje swoje rakiety w Cape Canaveral. I dla oszczędności miał specjalną konstrukcje pozwalającą na odpalanie samego drugiego stopnia na stanowisku startowym. Jednak stanowisko jest w tym momencie rozpieprzone a idea robienia testów czegoś co może wybuchnąć w miejscu krytycznym do startów rakiet stała się chyba mało atrakcyjna. Logicznie było by zbudować jakieś inne miejsce do testów w Cape Canaveral, ale to zajmuje sporo czasu więc Blue Origin wpadł na dość ciekawy pomysł – będą testowali drugie stopnie w NASA Stennis (okolice Nowego Orleanu). A to oznacza transportowanie ich – do tego chcą wynajmować barkę NASA która normalnie służy do transportu SLS. Pierwszy transport już za kilka dni.

Tanie to nie będzie, ale pozwoli na przygotowanie kilku gotowych do lotu drugich stopni zanim naprawi się LC-36. Właśnie – plotki mówią że wbrew pogróżkom żaden z drugich stopni które przetrwały eksplozję nie zostanie użyty – wszystkie idą na złom. Podobnie z boosterem. Nie wiem czy wynika to z dokładniejszego sprawdzenia ich stanu czy po prostu nowe wersje mają na tyle dużo poprawek że nie opłaca się modyfikować tego co już wyprodukowali. Ale mają sporo czasu na wyprodukowanie zarówno nowych boosterów jak i drugich stopni.

Prace nad rekonstrukcją LC-36 trwają – wieża jest powoli demontowana i remontowana, ciekawe kiedy zaczną ją budować od nowa no i czy / kiedy odbudują tą drugą – ona była piorunochronem.

Będę miał okazję zrobienia przyzwoitych zdjęć stanu postępów prac na początku października ale o tym za jakiś czas.

Marek Cyzio Opublikowane przez: