Przetrwają?

Jak pisałem w marcu tego roku, Virgin Galactic miał plany testowania w locie tych samolotów w 2025 i rozpoczęcia lotów komercyjnych w 2026. Okazuje się że sytuacja jest troszkę gorsza niż to wyliczyłem – w marcu firmie zostało jakieś $338M a jak widać samolot jest nadal daleko od pierwszego lotu. O komercyjnych lotach w 2026 to nawet nie ma co wspominać. Ale wydaje się że firma ma szanse osiągnąć zarabianie pieniędzy zanim im się skończą te w banku – wszystko zależy oczywiście od tego czy nie będzie jakiejś większej awarii w czasie testowania tego samolotu i czy raczej już antyczny White Knight 2 (zbudowany w 2008 roku) da radę obsłużyć zwiększone tempo lotów bez czasochłonnych napraw.

Jestem bardzo ciekaw czy VG uda się osiągnąć zyskowność i wyjść na prostą, czy raczej bogaci ludzie będą musieli obejść się smakiem i zapomnieć o lotach suborbitalnych przez wiele lat. Blue Origin zaprzestał lotów New Shepard (przede wszystkim dlatego że nie miały one żadnego sensu ekonomicznego), jak Virgin Galactic się złoży to będziemy pewnie musieli poczekać kilkanaście lat zanim na rynku pojawi się firma która zaproponuje coś podobnego za podobne pieniądze.

Oczywiście istnieje także możliwość że za kilkanaście lat suborbitalne skoki międzykontynentalne za pomocą Starship będą dostępne w cenach biletów lotniczych na podobnym dystansie i wtedy bycie „astronautą” stanie się tak powszechne że nawet za to odznaki nie będą dawali.

Marek Cyzio Opublikowane przez: