Raz w tygodniu

Po pozbyciu się drugiej barki z Cape Canaveral tempo lotów spadło do mniej-więcej jednego w tygodniu. I to pomimo że ostatnie lądowanie było na LZ-40 więc nie wymagało barki. SpaceX jest bardzo zajęty pracami nad Starship i sporo doświadczonych ludzi wysłano do Boca Chica by pomogli przy starcie. Ciekawe jak to wpłynie na tempo lotów dla firm trzecich – w końcu zarówno Amazon jak i AST SpaceMobile marzą wręcz o jak największym tempie lotów F9 żeby wysłać na orbitę swoje satelity. Obie firmy walczą z czasem ale jest to raczej mało ryzykowne – Donald Trump kupił pakiety akcji obu więc można spokojnie założyć że jego administracja nie zrobi niczego co mogło by tym firmom zaszkodzić. AST SpaceMobile ma potężną zaletę nad Starlink – są w posiadaniu zakresu częstotliwości których używają nie zmodyfikowane telefony komórkowe = można uruchomić satelitarną łączność już teraz. To jest w sumie największy problem SpaceX – częstotliwości jakie kupili nie są optymalne – mają kawałek pasma w zakresie 1.9GHz które ma problemy z ścianami budynków. Mają też wąziutkie pasmo (65 MHz) w zakresie 1.7-2.1 GHz z tym samym problemem. AST SpaceMobile ma spory zakres częstotliwości w paśmie 700-850 MHz co pozwala na znacznie lepszą penetrację budynków a co za tym idzie znacząco lepszą jakość serwisu.

Idealnie dla SpaceX byłoby gdyby AST SpaceMobile upadło a Spacex kupił ich częstotliwości. Ale na razie na to się nie zapowiada więc będzie ciekawa konkurencja.

Edycja – ViaSat chce użyć swojego spektrum częstotliwości na AST SpaceMobile:

Marek Cyzio Opublikowane przez: