Wojsko zwiększyło ilość kasy jaką ma przeznaczoną na starty rakiet do 2029 roku z 5.6 miliarda do 17 miliardów. O te loty może konkurować SpaceX, ULA, Blue Origin, Stoke Space, Rocket Lab, Impulse Space i Relativity Space. Jednak żeby wziąć udział w przetargu trzeba mieć latającą i certyfikowaną rakietę. Co mniej więcej pozostawia na polu bitwy SpaceX. Niby ULA też teoretycznie może stawać do przetargów w tym momencie ale realnie to szanse na wygranie któregoś ma minimalne biorąc pod uwagę opóźnienia jakie spowodowało i dopóki Vulcan nie wykona kilku lotów i nie zlikwidują kolejki satelitów dopóty raczej nowych kontraktów nie dostaną.
Pozostałe firmy mają motywację by jak najszybciej doprowadzić do działalności swoje rakiety i mieć nadzieję że po 2029 wojsko będzie miało równie ambitne plany wystrzeliwania ładunków.
17 miliardów to sporo kasy. Spodziewam się że SpaceX zgarnie 70-80% tego.