Wzruszające

Jak chyba pisałem, Jenny miała straszny wypadek kilka tygodni temu. W miejscu które zawsze napawa mnie strachem – na drodze 407. Droga jest pusta i ciemna, z dużym ograniczeniem prędkości (65 MPH?) a do tego wiele osób myśli że jest jednokierunkowa i co jakiś czas są tam potworne wypadki. Staram się unikać tej trasy, szczególnie w nocy i jak widać dobrze robię.

Jestem pełen podziwu dla nowoczesnej medycyny, dziewczyna była w strasznym stanie po wypadku i to że udało się ją uratować to wielki sukces medyczny. Roli Tesli w uratowaniu jej życia bym nie przeceniał, a wręcz przeciwnie – autopilot powoduje że kierujący mniej zwraca uwagę na drogę. W tym wypadku to samochód z naprzeciwka (ciężarówka U-Haul) zjechała na przeciwny pas. Jej kierowca nie przeżył więc nigdy się nie dowiemy czy zasnął czy się zagapił. Podobno żaden z samochodów nie hamował więc prędkość zderzenia była spora. Jako że miałem w życiu conajmniej kilka podobnych sytuacji, ale w każdej z nich udawało mi się uciec przed próbującym mnie zabić wariatem, to zastanawiam się czy te wszystkie systemy pomagające nam jeździć nie usypiają naszej czujności…

Marek Cyzio Opublikowane przez: