To chyba żadna nowość bo pierwsze informacje pojawiły się w październiku zeszłego roku, ale jakoś chyba nie zarejestrowałem tego w mózgu albo może przeoczyłem? Blue Origin buduje “payload processing facility” czyli miejsce gdzie przygotowuje się ładunki i zaczopkowuje je. SpaceX ma takie coś w jednym z dawnych budynków obsługujących rakiety Titan – niedaleko LC-40. ULA o ile się nie mylę używa budynków Astrotech w Titusville. No i jest też „Eastern Processing Facility” koło mojego muzeum, ale rola tego budynku jest niejasna.
Jednak to wszystko za mało, możliwe że z uwagi na rozmiary czopka New Glenn i Blue Origin zdecydowało że potrzebuje własną taką halę. To bardzo kosztowny budynek – EPF kosztowało kilka miliardów dolarów wiele lat temu. Budynek będzie miał 150 stóp wysokości (czyli będzie mniejszy niż EPF) i będzie znajdował się w ciekawym miejscu – na dawnym LC-18. Czyli niedaleko mojego muzeum. Jeżdżę tamtędy często (to trasa łącząca LC-26 i Hangar C) i rzeczywiście od kilku lat prowadzone są tam dość intensywne prace nad rozbudową infrastruktury i zastanawiałem się co oni tam planują. A tu okazuje się że to Blue Origin.
Sam LC-18 nie był używany od lat 60’tych – ostatnia rakieta jaką stamtąd wystartowała to Blue Scout w 1965 roku. Potem stał sobie w cieniu LC-17 czyli platformy do startów Delta II.
Istnieją podobno plany odbudowy Lighthouse Road przez LC-17 i połączenia jej z dojazdem do tej nowej PPF Blue Origin. Wtedy cały ruch szedłby obok naszego muzeum. A wszelkie ładunki jakie Blue Origin obsługuje musiały by przejechać koło Hangar C.
Wydaje się że SpaceX i Blue Origin podzieliły między siebie Cape Canaveral – SpaceX dostał północną część a Blue Origin południową. Taką linią podziału jest NASA Causeway.