
Vulcan na platformie. Na razie bez ładunku bo robią WDR – częściowy już zakończył się sukcesem, pełen WDR ma się odbyć w ciągu najbliższych paru dni. Testują nową prochową platformę i cały proces transportowania rakiety z nowego budynku. Testują także tankowanie nowej wersji Centaur – tej krótkiej zoptymalizowanej do lotów na LEO. Co ciekawe pomimo że Centaur jest krótszy i zabiera o 1/3 mniej paliwa niż normalny to daje to zwiększony udźwig rakiety.
Nie ma na razie daty startu, podejrzewam że ULA czeka na wyniki śledztwa Blue Origin – czy przypadkiem nie ma w BE-4 które firma używa czegoś co było mniej lub bardziej bezpośrednią przyczyną eksplozji New Glenn. Bo to ze poprawionych SRB nie dostaną w tym roku to już wiemy od pewnego czasu. Czyli będą ryzykowali start z istniejącymi SRB.
Mniej lub bardziej oficjalnie pojawiła się wiadomość że problem z zaworem ciekłego tlenu o którym wspomniał David Limp nie odnosi się do wersji BE-4 która używa ULA. Trochę mnie to dziwi – wydawało by się że idiotycznym pomysłem jest produkowanie dwóch różnych wersji silnika ale jak widać tak się dzieje.
Myślę że start najwcześniej we wrześniu a może nawet później, pewnie istnieje jakiś niedestruktywny sposób sprawdzenia jaka jest szansa że SRB pozbędzie się dyszy i pewnie sprawdzają jeden za drugim obecnie i wybierają te o największym prawdopodobieństwie przetrwania lotu. Do tego trzeba sprawdzić wszystkie jakie mają zmagazynowane a jest ich sporo. Te najlepsze polecą w jednej lub dwóch misjach a reszta pójdzie na złom.